środa, 7 lipca 2010
Pierwszy koncert
W sobotę miałem pierwsze wystąpienie ze swoim zespołem na scenie. Teraz dużo klubów w mieście oferuje swoje sceny, by nowe zespoły mogły się zaprezentować. Oczywiście nie mogliśmy nie skorzystać z takiej oferty i po dokładnym opracowaniu naszego repertuaru, zacząłem oglądać się za odpowiednim klubem na nasz pierwszy koncert i długo nie musiałem szukać. Nadszedł dzień koncertu, wszyscy byliśmy zadowoleni, ze wreszcie pomażemy swoje starania większej publiczności niż nasi znajomi. Po wejściu do klubu każdego z nas opanowała nieplanowana trema, i lekko nas to zaskoczyło, a nawet przestraszyło. Jednak już na scenie, gdy zaczęliśmy grać pierwszy utwór, wszystkie obawy i niepewności gdzieś się rozpłynęły i oddać miejsce na radość z tego, co robimy i w jakich okolicznościach. To są te momenty z mojego życia, które lubię wspominać, myślę, że każdy z nas odczuwał podobnie pierwszy kontakt z publicznością. Po zagraniu ostatniego utworu, gdy otrzymaliśmy oklaski, czułem, że to jest to, co chcę robić dalej w sowim życiu.